Nasz miesięcznik

Wydawnictwa

Katalog agroturystyczny

 

Zagrody Edukacyjne

 

 

Optymalizacja zastosowań kiszonek z kukurydzy w żywieniu krów mlecznych – w oparciu o treści seminarium: Nowoczesne technologie w żywieniu i pielęgnacji zwierząt – z dnia 27 lutego 2015 roku

Rok 2015 – znoszący ograniczenia rozmiarów rynkowej produkcji mleka, w powiązaniu z wpływem sektora paszowego – pozwalającym na obniżenie kosztu jednostkowego surowca, a także wsparcie pośrednie wysokotowarowych gospodarstw mleczarskich sprzyjającymi warunkami rozwoju sektora wołowiny – powinien spowodować nasilenie poszukiwań optymalnych rozwiązań w żywieniu krów mlecznych. W odniesieniu do regionu dolnośląskiego – można się tego spodziewać dużo bardziej na tle całego kraju, z kilku istotnych powodów:

1/ miażdżąca przewaga populacji aktywnej w dostawach surowca dla przemysłu – narastająca tak z powodu ogromnej przewagi produkcyjności krów wobec populacji masowej, jak i zakresu związku z rynkiem prowadzonej działalności,

2/ poziom dolnośląskiej populacji aktywnej 8,5-8,6tys. kg mleka – przy poprawie rocznej blisko 4%, przy wysokiej wartości rynkowej surowca – z ceną znacznie wyższą niż krajowa (w styczniu 2015 o 2,58%) i stosunkiem tłuszczowo-białkowym 1,18 – jako ilustracją wpływu poziomu żywienia,

3/ struktura gospodarstw mleczarskich regionu – na poziomie nie ustępującym konkurencji unijnej, mimo iż daleko słabszym na tle wzorca Republiki Czeskiej.

W opisanej sytuacji postęp optymalizujący żywienie krów mlecznych na Dolnym Śląsku – należy do najbardziej oczekiwanych zmian w najbliższych latach.

 

ROZUMIENIE TERMINU NOWOCZESNOŚĆ TECHNOLOGII W ŻYWIENIU KRÓW

Przy dolnośląskiej, średniolaktacyjnej, dziennej wydajności populacji aktywnej 2014 – wynoszącej 28,54kg – zakładając utrzymanie w bieżącym roku tempa wzrostu produkcyjności – optymalizacja powinna ułatwiać pokrycie dziennego zapotrzebowania na składniki pokarmowe, które umożliwi krowie wyprodukowanie 30kg mleka – przy możliwie ograniczonym zakresie wahań poziomu produkcji jak i kondycji zwierząt; a więc da połączenie produkcyjności i zdrowia – wpływając na wydajność życiową.

Aby coś takiego trwale osiągnąć – wykorzystać trzeba wszelkie możliwości optymalizacji żywienia krów, które niesie z sobą nowoczesna technologia. Co cechuje wspomnianą technologię żywienia – zasługującą na miano nowoczesna? – Tu nie można nic ważnego pominąć, ale i trzeba odrzucić to co raz może być tradycją, z drugiej strony – utrudnieniem zarządzania gospodarstwem mlecznym. O tym w punktach.

1. Możliwie najdokładniejsze ustalanie zapotrzebowania (średniego) na składniki pokarmowe grup krów; czemu bardzo sprzyja bieżąca ocena, a zwłaszcza bieżące wykorzystanie wyników OWUB.

2. Znajomość rzeczywistej – popartej analizami – wartości pokarmowej pasz, jakimi gospodarstwo dysponuje – zwłaszcza w odniesieniu do pasz objętościowych, ale przy zachowaniu systemu oceny wartości pokarmowej komponentów treściwych dawki – nie wykluczając analiz laboratoryjnych, w tym przy zmianie ich pochodzenia – szczególnie.

3. Zbliżenie do modelu żywienia partially mixed ration – przy zwróceniu uwagi na oddziaływania przeciwsortujące, w pobieranej przez krowy mieszaninie – z użyciem pasz odpadowych przemysłu rolno-spożywczego, przykładowo młóta – w drodze poprawy struktury tej mieszaniny.

4. Zindywidualizowanie pobierania mieszanek treściwych, uwzględniające też fazę laktacji – przy użyciu stacji żywienia/wózków żywieniowych (lub dążeniu ku takim rozwiązaniom w przyszłości).

5. Możliwie najszersza/stale doskonalona komputeryzacja zarządzania żywieniem – wykorzystująca informację z OWUB i laboratoriów paszowych, ale też z rynków: komponentów paszowych i pasz przemysłowych dla krów – pozwalających działać systemem least cost formulation.

 

PMR BAZUJĄCY NA KISZONKACH Z KUKURYDZY Z DODATKIEM MŁÓTA

Promocji monodiet nie należy traktować zbyt dosłownie – niemniej działania organizujące żywienie w wysokotowarowych oborach mlecznych w tym kierunku (tak czy owak) pójdą. Do tego, że dobry system musi być możliwie prosty – trzeba dodać kluczową przy poziomie produkcji 30kg mleka/d informację: utrzymać drogą monodiety stale wysoką mleczność, z ograniczonym uszczerbkiem dla zdrowia i długowieczności krów – jest łatwiej stosując PMR o możliwie stałym składzie, w całym okresie mlecznego użytkowania krów. To m.in. kwestia żwacza, niezmienności środowiska w nim i efektywności żywieniowej przemian, oszczędzania wątroby z tytułu zmniejszonych wahań składników pokarmowych i w konsekwencji bardziej obliczalnego wpływu na rozród krów. Na co pozwala PMR – bazujący na kiszonce z kukurydzy z młótem świeżym (i konserwowanym), które strukturyzuje mieszaninę i w pewnym stopniu bilansuje (układ na poziomie pasze objętościowe); tak – by oczywiście dodatek komponentów treściwych był możliwie mały (i gospodarski w źródle).

Dostosowując skład PMR do potrzeb populacji aktywnej w naszym regionie – z założeniem jego uzupełnienia (stacje paszowe) mieszanką treściwą (w tym u krów w początkowej i środkowej fazach laktacji) – próbujemy możliwie prostej i taniej konstrukcji mieszaniny. Pewne uproszczenie krzywej laktacji, przy założeniu stosunkowo długiego okresu wysokiej wydajności w trzeciej setce dni laktacji – pozwala założyć wydajność zbliżoną do 20kg mleka, jako wyjściową dla PMR.

Uwzględniając informacje o przeciętnej wydajności i składzie mleka – czynimy założenia:

1/ zapotrzebowania krowy – 14,08 JPM, 1359g BTJ i 16,5 JWK,

2/ zestawu pasz do PMR:

a/ kiszonki z kukurydzy – 323g/kg SM – z 0,9 JPM, 62g BTJ(N), 74g BTJ(E) i 1,06 JWK w kg SM,

b/ młóta – 205g/kg SM – z 0,77 JPM, 189g BTJ(N) i 163g BTJ(E) w kg SM,

c/ pszenżyta – 871g/kg SM – z 1,16 JPM, 84g BTJ(N) i 100g BTJ(E) w kg SM,

3/ blisko 100% pokrycia potrzeb w zakresie BTJ(N), 95-100%-owego JPM i 100-105% na BTJ(E).

Ten wymóg spełni PMR o składzie: kiszonki z kukurydzy – 66,8%, młóta – 30,36% i pszenżyta – 2,84%. Przy okazji może ograniczyć ryzyko nieuzasadnionego wahania kondycji.

Ponieważ spora część krów w trzeciej setce dni laktacji osiągać będzie wydajności wyższe od 20kg mleka/d – także i one winny otrzymać dodatek mieszanki treściwej, w dawce stosownej do bieżącej wydajności. W składzie mieszanki dostosowanej do wymogów tego hipotetycznego stada średniego dla regionu – konstruowanej też w systemie LCF – powinno się znaleźć 123-124g BTJ na jednostkę pokarmową produkcję mleka; a więc dużo – ale rzeczywiste wymogi białkowe krów dolnośląskiej populacji aktywnej zdecydowanie przewyższają podręcznikowe. Ponieważ w naszych stadach krów ocenianych można się spodziewać produkcji początkowej do 35kg i maksymalnej 45-50kg – można wyobrazić sobie ilości mieszanki treściwej do pobrania w tym okresie, zwracając uwagę na podział dawki w ciągu dnia (i to wielokrotne podanie).

 

ZNAMY WPŁYW ODMIAN KUKURYDZY NA PLON JEDNOSTEK POKARMOWYCH PRODUKCJI MLEKA, CZY DOPIERO ZACZYNAMY SIĘ TYM INTERESOWAĆ?

To pytanie – wobec nowych możliwości wzrostu i rozwoju polskiego sektora mleka od roku 2015 – jest bardzo aktualne; w sytuacji traktowania kukurydzy, z przeznaczeniem na kiszonkę z całych roślin – jako źródła jednostek pokarmowych produkcji mleka numer jeden w kraju. O ile na temat terminów zbioru i technologii zakiszania wiadomo dużo i to od dawna – to ze znajomością wpływu odmian na plon JPM (przy podobnych warunkach wegetacji roślin) jest znacznie gorzej.

Prezentowane na seminarium odmiany kukurydzy charakteryzowały:

a/ mała ilość informacji o plonowaniu – kluczowych z punktu widzenia organizacji bazy paszowej,

b/ ogólnie wysokie plonowanie, a nawet bardzo wysokie – odnosząc się do podręcznikowego,

c/ brak wyników porównawczych – obejmujących ten sam rok plonowania odmian.

Najlepszy z tu prezentowanych wyników osiągnęła odmiana Herkuli – jej przyjrzymy się z punktu widzenia organizacji bazy paszowej, dla warunków średnich populacji aktywnej w regionie – już wcześniej prezentowanych w innych konfiguracjach. Warunki zawartości SM i koncentracji energii w niej, uznawane za bardzo dobre – powinny zapewnić 23,1-23,2 tys. JPM/ha.

Teraz wróćmy do przykładu z PMR – w punkcie poprzednim. Uzyskany powyżej plon kukurydzy odmiany Herkuli pozwoli na zabezpieczenie zasadniczego komponentu mieszaniny dla 6,62 krów z ha. Ponieważ to wynik uznany za 5% lepszy od wzorcowego – uzyskanie plonu JPM wzorcowego obniży tą ilość do 6,29 krów. Przy plonowaniu 20% niższym – uzyskamy już roczne zabezpieczenie zasadniczego komponentu mieszaniny tylko dla 5,03 krów z ha powierzchni uprawianej rośliny.

Te cyfry mówią coś o tym dlaczego znajomość wpływu odmian na plon JPM jest dla organizacji bazy paszowej dla krów wysokomlecznych tak ważna – i jak może wpływać na konkurencyjność polskiego sektora mleka, w drodze obniżania jednostkowego kosztu żywieniowego.

 

POZIOM WYDAJNOŚCI, A BTJ(P) DAWKI – CZYLI NA ILE STAĆ NAS NA ŻYWIENIE ŻWACZA, A NA ILE MUSIMY KARMIĆ JELITA?

Wydajności średniolaktacyjne 30kg mleka – zwłaszcza że z czasem mogą być znacznie wyższe – wymagają zrównoważenia wykorzystania dopływu składników pokarmowych na bazie przemian żwaczowych z dowozem dojelitowym. Dotyczy to zwłaszcza białka, a więc znowu w szczególności dolnośląskiej populacji aktywnej. W miarę narastania wydajności, w połączeniu ze spłaszczaniem się stosunku tłuszczowo-białkowego – poziom tego zrównoważenia rośnie w kierunku dojelitowego dowozu składników pokarmowych.

Kluczowego znaczenia w takich warunkach nabiera system zwiększenia udziału BTJ(P) w dawce dla krowy wysokomlecznej – do poziomu niezbędnego dla bieżących warunków mleczności, ale też parametrów rynkowych produkowanego surowca. Wracając do wcześniejszego przykładu PMR – główny jego komponent (niezależnie od różnych uwarunkowań) nie rozwiąże problemu BTJ(P); ale już drugi tak – zwłaszcza jeśli udział młóta w dawce zbliży się do podręcznikowego maksimum. Na tle kiszonki z całych roślin kukurydzy – z młóta uzyskamy 5-6-krotnie więcej BTJ(P). Mimo iż jest to pośrednia odpowiedź na to dlaczego model żywienia z udziałem 2 ww. pasz był szczególnie ważny w trakcie omawianego seminarium – to jednak nie uciekniemy od problemu uwzględniania oraz wpływania na minimum BTJ(P) w mieszankach treściwych dla wysokowydajnych krów.

Na tym tle rysują się problemy specyficzne – związane zarówno z importem, jak i oceną komponentów wysokobiałkowych.

Zmodyfikowano: 18.01.2017