Nasz miesięcznik

Wydawnictwa

Katalog agroturystyczny

 

Zagrody Edukacyjne

 

 

Sytuacja polskiego sektora mleka na 31 marca 2015 – dzień uwolnienia od ograniczeń wielkości produkcji surowca, a więc stworzenia mu szans globalnej ekspansji

Kończy swe funkcjonowanie 11-letni unijny mechanizm limitowania produkcji mleka, który zaczynał jako narzędzie wsparcia zmian restrukturyzacyjno-modernizacyjnych branży; kończy jak zagrożenie dla gospodarki (obecnie sektor zajmujący 11-tą pozycję na liście VITS polskich UNCTAD) –  drogą utrudniania zwiększania udziału polskich produktów mleczarskich w rynku światowym, w przeciągu trzech ostatnich lat kwotowania produkcji – a więc od kwietnia 2012 do marca 2015. Na szczęście utrudnianie to nie odwróciło trendu wzrostu i rozwoju branży, który okazał się zdrowszy i silniejszy od mechanizmu kwotowania – niemniej obciążenia sektora mleka z tytułu ostatnich lat limitowania produkcji (zwłaszcza roku kwotowego 2014/15) będą stanowić ferment w branży; zwłaszcza iż do września 2017 potrwają ostatnie rozliczenia – z tytułu ww. przekroczeń.

 

STAŁOŚĆ WZROSTU PRODUKCJI SUROWCA

Ilustrują go 2 cyfry dotyczące ostatniego roku limitowania (właściwie prób ograniczania) produkcji – wzrostu dostaw rynkowych w tempie zbliżonym do pół procenta w skali miesiąca, z jednoczesną redukcją populacji masowej krów mlecznych w rozmiarze miesięcznym do 0,2%. Trudno – i też nie trzeba chyba – o lepszą ilustrację potencjału możliwości jeszcze tkwiących w branży; możliwości do wykorzystania w drugiej połowie 10-lecia – do umocnienia pozycji polskiej gospodarki na rynku światowym.

Dane z monitoringu dostaw surowca w zakończonym, ostatnim roku kwotowym (z przybliżeniem dostaw marca na podstawie całego okresu kwotowania produkcji mleka w Polsce) pozwolą dostrzec zarówno dużą stabilizację rozmiaru produkcji – jak również znaczne różnice międzyregionalne we wzroście/rozwoju branży. Ilustruje je tabela przewidywanego stanu wykorzystania kwot hurtowych w regionach – w ostatnim roku limitowania, z wyłączeniem 5 regionów – gdzie produkcja zmieści się w granicach przewidzianych limitami. Regiony uszeregowano w kolejności od największego do najmniejszego przekroczenia kwoty. KI przekraczają wprawdzie określeni producenci – niemniej przekroczenia w skali regionów wiele mówią o różnicach w tempie wzrostu/rozwoju między nimi.

 

region

wykorzystanie kwot hurtowych

udział krajowych dostaw do przemysłu

region

wykorzystanie kwot hurtowych

udział krajowych dostaw do przemysłu

warmińsko-mazurski

108,54%

8,13%

pomorski

105,07%

2,63%

podlaski

108,32%

20,57%

lubuski

103,39%

0,90%

mazowiecki

107,93%

21,66%

dolnośląski

102,79%

1,49%

kujawsko-pomorski

107,00%

7,53%

śląski

102,56%

1,96%

wielkopolski

106,32%

14,54%

łódzki

101,65%

7,64%

5 innych

97,9-99,8%

10,75%

opolski

101,23%

2,20%

 

Regiony o podstawowym znaczeniu dla sektora mleka zdecydowanie najsłabiej reagowały na próby ograniczania tempa wzrostu/rozwoju; przy tym w mazowieckim tempo wzrostu produkcji rynkowej i bazy produkcyjnej było podobne, ale już nie w podlaskim – gdzie wzrost produkcji rynkowej był znacznie szybszy, a tym bardziej w wielkopolskim – ze wzrostem produkcji rynkowej jeszcze około 2-krotnie szybszym niż w podlaskim.

Wśród regionów o dużym znaczeniu dla sektora mleka – w kujawsko-pomorskim wzrost produkcji rynkowej zdecydowanie wyprzedzał zwiększenie bazy produkcyjnej, bardziej niż w podlaskim, ale zdecydowanie mniej niż w wielkopolskim. Zmiany w 4 ww. regionach pokazały nieskuteczność prób ograniczania rozmiarów produkcji surowca – przy czym trzeba dodać, iż producenci mleka w tych regionach nie tylko zwiększali możliwości swoich stad (w tym wydajność krów) – dokonywali też przesunięć w strukturze wykorzystania surowca na rzecz dostaw do przemysłu. To mówi samo za siebie – jako iż z tych czterech regionów pochodzi blisko 2/3 krajowych dostaw mleka.

Wyjątkiem w regionach o dużym znaczeniu dla sektora mleka jest lubelski, który nie wykorzysta do końca KI mu przysługujących. Tu jednak od pewnego czasu branża traci na znaczeniu w strukturze gospodarki regionalnej. W sumie jednak można powiedzieć, że ostatni rok kwotowy nie zakłócił procesu racjonalnych, międzyregionalnych przemieszczeń zasobów w sektorze mleka (to jest siła).

POPRAWA PARAMETRÓW RYNKOWYCH SUROWCA

Ich miarą są – racjonalne z punktu widzenia zdrowia i okresu użytkowania krów – zmiany stosunku tłuszczowo-białkowego z jednoczesnym podniesieniem zawartości białka, o których można mówić do końca u tylko niecałej 1/3 populacji krów mlecznych – ale związanej z niewielką większością surowca dla przemysłu. Zatem coś o tym powiedzieć już można – przy wszystkich ograniczeniach takich uogólnień.

W sytuacji obciążeń sporej części gospodarstw mleczarskich skutkami ostatniego roku kwotowego – wykorzystanie możliwości uzyskania wyższych cen surowca, w drodze poprawy jego parametrów rynkowych – wydaje czymś oczywistym w świetle danych, którymi na ten temat dysponujemy.

Sprawie warto się przyjrzeć na przykładzie 2 regionów – o najszybszym tempie wzrostu produkcji rynkowej surowca, w ostatnim roku kwotowym – wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego. W tym porównaniu zestawimy:

a/ wyłącznie gospodarstwa o wielkości stada krów ponad 20, ale nie więcej jak 50 krów – nadzieję naszego sektora mleka, oczywiście w wypadku dalszej ich modernizacji i wzrostu skali produkcji,

b/ tylko gospodarstwa ponadprzeciętne z tej grupy, a więc z wydajnością powyżej 8 tys. kg mleka,

c/ produkujące surowiec o zawartości białka powyżej średniej krajowej – czyli minimum 34g/kg – w tejże grupie gospodarstw,

d/ produkujące surowiec o zawartości tłuszczu poniżej średniej krajowej – czyli maksimum 40g/kg – w tej samej grupie gospodarstw; zapewniając utrzymanie stosunku tłuszczowo-białkowego <1,18.

W tabeli zestawiono tą grupę gospodarstw – w podziale na 3 części: z wydajnością ponad 10, 9-10 oraz 8-9 tys. kg mleka – uwzględniając odsetek już uzyskujących bardzo dobre parametry rynkowe surowca.

 

region

Stada >10 tys. kg mleka

Stada 9-10 tys. kg mleka

Stada 8-9 tys. kg mleka

wielkopolski

19,48%

19,14%

12,4%

kujawsko-pomorski

29,03%

22,86%

6,7%

 

Na ogół za wzrostem mleczności idzie też poprawa parametrów rynkowych surowca – co zwłaszcza widać po przekroczeniu granicy wydajności 9 tys. kg mleka.

Ogólnie efektywniejsze spełnianie oczekiwań przemysłu w zakresie parametrów rynkowych mleka – jest pochodną 2 czynników: dobrze zorganizowanego/stale doskonalonego systemu żywienia oraz wykorzystania wszelkich możliwości genetycznego doskonalenia w tym zakresie. Wracając do ww. tabeli – łatwo dostrzeżemy jak duże mamy tu jeszcze rezerwy, do wykorzystania (miejmy nadzieję szybko) po okresie ograniczeń limitowania; szczególnie gdy wiele jest do wygrania na światowym rynku – po wykorzystaniu tych rezerw (i oczywiście nie tylko tych). 

UREALNIENIE DOSTOSOWAŃ DO GLOBALNEJ EKSPANSJI

Sensowność jak i systematyczność globalnej ekspansji są możliwe tylko w sytuacji nie zakłóconych działań gospodarstw mleczarskich – w najbliższym czasie. Ich pomyślny rozwój gwarantuje stały wzrost ilości krajowego surowca – tak jak to było w ostatnich 3 latach limitowania jego produkcji, bez względu na ograniczenie kwotami.

W bieżącym roku (i kolejnych dwu – z uwagi na rozłożenie obciążenia branży z tytułu przekroczeń limitów na 3 części, z płatnościami po zbiorach ziemiopłodów) należy więc utrzymać tempo dwóch poprzednich lat – w zakresie wzrostu/rozwoju gospodarstw mleczarskich – wykorzystując wszelkie dostępne działania; zarówno związane z obniżaniem kosztu jednostkowego surowca – jak również wykorzystaniem wsparcia krajowego/unijnego. Wtedy bowiem systematyczne działania przetwórcy – wykorzystujące na rynku światowym przewagi względne naszego sektora mleka mają sens, a co ważniejsze – podtrzymują stały rozwój branży i dochody polskiej gospodarki.


 

Zmodyfikowano: 31.03.2016