Nasz miesięcznik

Wydawnictwa

Katalog agroturystyczny

 

Zagrody Edukacyjne

 

 

Nieśmiali, ale raczej przygotowani do konfrontacji z realiami światowego rynku mleka i jego przetworów

wnioski z seminarium Adaptacja polskiego sektora mleka do zakończenia kwotowania produkcji i perspektywa branży po jej uwolnieniu od limitów – z 27 stycznia 2014 w DODR we Wrocławiu

Tempa wzrostu i rozwoju polskiego mleka roku 2014 – ze szczególnym uwzględnieniem produkcji rynkowej – nikt zdaje się nie negować; zresztą nie byłby w stanie – bazując na rzeczywistych, nie oczekiwanych czy też prognozowanych danych. Co więcej – tempo to zdaje się raczej rosnąć, nie bacząc na ograniczenia z tytułu limitowania produkcji – zwłaszcza dość znaczne obciążenia (bliskie 0,2mld zł) już po przedostatnim roku kwotowym; a nie mówiąc już o ostatnim – gdzie może to być suma 4-krotnie wyższa. Z jednej strony limity są dokuczliwe, a krajowa rezerwa w zaledwie 1/9 w ostatnim roku kwotowania była w stanie odpowiedzieć na zgłaszane zapotrzebowanie na nowe KI – z drugiej jednak w roku kwotowym 2014/15 działały/nadal działają bardzo realne czynniki wzrostu i rozwoju:

1/ psychologiczny – to już ostatni problem z cyklu ograniczenia,

2/ gospodarcze – silna stymulacja ze strony konsumenta, w kolejności – od najsilniejszego wpływu:

a/ zagraniczny z krajów trzecich, b/ unijny spoza strefy euro, c/ krajowy, d/ unijny z krajów EMU.

Oddziaływanie określone jako psychologiczne – łatwiej kwestionować. Z gospodarczym – byłoby to już trudniejsze. Tu warto zwrócić uwagę na podobny (choć jeszcze bez wyników grudnia) wpływ konsumenta, 2014 na gospodarkę holenderską – z najbardziej dodatnim wewnętrznym saldem, w systemie target 1 – spośród krajów strefy euro. Holandia jest zarazem drugim (po Luksemburgu) z najefektywniejszych uczestników światowego handlu (w roku 2013 około 4,3 tys. USD/osobę salda obrotów na rynku światowym) – w obrębie EMU; odnoszenie się więc do tendencji gospodarczych w tym kraju nie jest przypadkowe.

W sytuacji silnej stymulacji ze strony konsumenta – daje się obserwować, w przeciągu ostatniego roku kwotowania produkcji – pozytywne (mimo obciążeń, które miały miejsce i tych, które dopiero nastąpią) reakcje polskiego sektora mleka na poszczególnych piętrach tworzenia wartości dodanej:

1/ duży postęp produkcyjności krów – tak w populacji aktywnej, jak i masowej,

2/ przesunięcia – w strukturze wykorzystania surowca z gospodarstwa mleczarskiego, w kierunku dostaw rynkowych – kosztem sprzedaży bezpośredniej i spożycia w gospodarstwie; to na piętrze produkcyjnym – dalej na przetwórczym,

3/ wzrost stopy inwestowania w przetwórstwie mleka 2014 – w stopniu znaczącym na tle 2011-13,

4/ znacznie rosnący udział eksportu w wartości sprzedaży – odpowiednio o 9,32%, 9,3 i 4,96% – w jej strukturze w latach 2012-14; czyli na poziomie 7-8% rocznie – ze zbliżeniem wartości eksportu do 1/6 wartości sprzedaży,

5/ jeszcze bardziej – w roku 2014 – rosnący udział sektora mleka w wartości sprzedaży całej branży spożywczej, a więc o 11,03% w strukturze – również ze zbliżeniem do 1/6 wartości sprzedaży.

Warto zwrócić uwagę na cyfry z roku 2014, w punkcie 4 i 5 – w kontekście niebywałego wzrostu sektora brojlerów kurzych, w tymże samym czasie – zarazem podkreślając jego wyjątkową pozycję konkurencyjną w świecie, z możliwością jej odnoszenia w praktyce tylko do Brazylii.

Dla jasności trzeba podkreślić, iż w naszym sektorze mleka poziom kosztów surowca (prawie 16% niższy na tle średniounijnego, po ostatnim pełnym porównaniu z października 2014) – nie zmalał w ciągu 11 lat obecności w UE; raczej przeciwnie wykazywał lekką tendencję wzrostową. W sytuacji uwolnienia od kwot – powinien on więc wzrastać, z wykorzystaniem rezerw piętra produkcyjnego – w zakresie:

a/ poprawy struktury gospodarstw,

b/ wzrostu zasięgu oceny wartości użytkowej bydła i szerszego wykorzystania jej wyników – w tym dla poprawy organizacji produkcji,

c/ obniżenia kosztu jednostkowego produkcji surowca – zwłaszcza żywieniowego; tu zbliżający się sezon paszowy 2015/16 – według prognoz na dziś – może temu sprzyjać równie mocno (lub nawet bardziej) na tle obecnego sezonu.

Zmiany te będą możliwe, no i dadzą lepszy efekt – w sytuacji jednoczesnego wykorzystania rezerw piętra przetwórczego, zwłaszcza w zakresie restrukturyzacji. Równocześnie nie możemy zaniedbać wdrożenia systemu promocji polskich produktów mleczarskich o globalnym wymiarze – zwłaszcza uwzględniającego rynki trzecie, na których mamy szansę wzrostu dochodów – z jednej strony, a z drugiej widać pewną słabość działań, a zwłaszcza niedostatki systematyczności.

SYSTEM KWOTOWANIA PO 11 LATACH PRZECHODZI DO HISTORII

Jako historia – system zaczął się rysować już w roku kwotowym 2012/13, od którego ograniczenia zdają się nie działać (przynajmniej bezpośrednio) na rozmiar polskiego sektora mleka oraz wielkość dostaw rynkowych surowca (limity swoje, a życie swoje); mimo iż aktywność producentów i ARR sprzyja na bieżąco ograniczaniu skutków przekroczeń KI – drogą aktywizacji rynku kwotowego, a zwłaszcza wykorzystaniu możliwości transferów.

Bez wątpienia natomiast – przez 8 kolejnych lat system kwotowania spełnił swą wielką rolę natury prorestrukturyzacyjnej, a więc otwierającą dodatkowe pole modernizacji całej branży mleczarskiej w Polsce. Jeśli ostatnie 3 lata kwotowe uznać za schyłek pomyślnej historii – dobrze byłoby jednak ograniczyć (z pełną świadomością sytuacji) do minimum skutki obciążeń sektora mleka po ostatnim roku kwotowym, a historię tą zamknąć – skupiając się już dzisiaj na jak najlepszych warunkach do dalszego wzrostu i rozwoju.

W przebiegu seminarium, do którego się odnosimy – zwracają uwagę w tym kontekście 2 istotne na przyszłość elementy, obecne w wypowiedziach producentów na tym spotkaniu:

1/ potrzeby rozłożenia na raty obciążeń sektora mleka skutkami ostatniego roku kwotowego – tak by nie skupiały się na okresie po zbiorach 2015,

2/ braku zainteresowania pakietem mlecznym (bądź innymi nowymi regulacjami rynku mleka), po zakończeniu funkcjonowania kwotowania mleka.

Świadomość ogromnej siły rozwojowej tej branży polskiej gospodarki, w szczególności obecnej jej pozycji konkurencyjnej i skomplikowanej sytuacji – w związku z zakończeniem/podsumowaniem ostatniego roku kwotowania mleka – mogła również skłonić wielu uczestników spotkania ku nie formułowaniu swego stanowiska; zwłaszcza iż stawka jest olbrzymia – mierzona setkami milionów dolarów dochodu bilansowego z rynków zagranicznych i miliardami złotych dochodów w kraju.    

NOWE ELEMENTY OWUB I ROSNĄCE POLE USŁUG ZWIĄZANYCH Z OCENĄ

Wzrasta zakres oceny wartości użytkowej bydła – szczególnie w ostatnim, 3-letnim, schyłkowym okresie limitowania produkcji – do poziomu zbliżającego się do 1/3 populacji krów mlecznych. Ale rezerwy wzrostu są w tym zakresie ogromne – zwłaszcza iż z populacji aktywnej pochodzi ponad połowa krajowych dostaw surowca, a dystans mleczności populacji aktywnej i masowej jest ciągle bliski 2 tys.kg. OWUB nie tylko ogromnie ułatwia postęp wydajności i wzrost dochodów w branży.

Bieżące 10-lecie jest też przełomem w zakresie technik oceny, w tym ich publikacji (hodowca on line). Ale cały obraz staje się pełniejszy – jeśli uzupełnimy go o nowe usługi PFHBiPM, związane z OWUB: ocenę pasz i optymalizację żywienia oraz informatyczne wsparcie realizacji genetycznego doskonalenia stad, które od sierpnia 2014 nabiera rangi w kontekście oceny bezpośredniej buhajów.

SZANSA JEST I BĘDZIE – JEŚLI RYNEK JĄ TWORZY I PODTRZYMUJE

O stymulującym wpływie poszczególnych kategorii konsumentów na wzrost i rozwój sektora mleka w schyłkowym okresie limitowania produkcji była mowa wcześniej – teraz trzeba zaakcentować różnicę potencjalnych możliwości wzrostu konsumpcji na ww. kategoriach rynków; od ogromnej – na rynkach 3-cich, znacznie mniejszej na rynkach UE poza EMU, jeszcze mniejszej – na krajowym, a prawie żadnej – na rynkach EMU. Próby wpływu Rosji na dochody sektora od 7 sierpnia 2014 są dotąd tylko próbami; grupa towarowa 0406 znajduje nowe pola dochodu – utrzymując jego poziom.

Zmodyfikowano: 31.03.2016