Nasz miesięcznik

Wydawnictwa

Katalog agroturystyczny

 

Zagrody Edukacyjne

 

 

Konkurencyjność sektora mleka – zmiany w pierwszym okresie po uwolnieniu branży od limitów produkcyjnych

O przyszłości naszego sektora mleka – zapewne na dość długi okres – zdecyduje czas bezpośrednio po zakończeniu funkcjonowania ograniczeń produkcyjnych; czas szans – z uwagi na względnie niski poziom kosztów surowca w Polsce; i też czas obciążeń branży w obecnym, poprzednim i następnym roku – wynikłych z przekroczenia kwoty mlecznej w ostatnim roku limitowania produkcji. Wsparcie producentów mleka ze strony władz państwowych – związane z tą okolicznością – jest cenne w tym roku. Jest kwestią czasu wyjaśnienie: czy latem 2017 – w ostatnim akcie obciążeń branży skutkami  limitowania produkcji – pomoc też będzie. W międzyczasie należy z zaangażowaniem wykorzystać wszelkie możliwości – tak dla wzrostu produkcji rynkowej, jak i obniżenia kosztów jednostkowych surowca. Pomyślne wejście branży w rok 2018 dałoby jej szanse stabilnego rozwoju na wiele lat.

KONKURENCYJNOŚĆ WOBEC UE ORAZ INNYCH PRODUCENTÓW

W skali roku 2015 nasza przewaga nad UE wyniosła 9,29%. Jeśli jednak porównać tą samą relację – ujęciem tylko II półrocza, a więc okresu nie tylko w całości po zakończeniu funkcjonowania kwot w UE, ale także i po minięciu pierwszych trzech miesięcy dostosowań do nowej sytuacji rynkowej – nie można nie zauważyć nowych tendencji; zdecydowanie świadczących o możliwości polskiego sektora mleka zachowania, a nawet umocnienia tej przewagi nad UE. W II półroczu przewaga ww. wzrosła do 10,73% - czyli 15 i pół procent w strukturze.

Bez względu na porównania RP/UE – przekrojowo ważne – warto pamiętać o koszcie surowcowym u najważniejszych konkurentów, a zwłaszcza osiągających znaczący udział w unijnym rynku. Jest charakterystyczne, iż niższe (lub zbliżone polskim) koszty surowcowe osiągano zasadniczo tylko w innych krajach EŚW – a więc nie będących (ogólnie) dużym źródłem surowca; i nie konkurujących skutecznie na polskim rynku mleka i jego przetworów.

U najpoważniejszego konkurenta – irlandzkiego – producenci utrzymują (ogólnie) znacznie wyższą cenę od naszych (około 7,9% w skali roku 2015), ale są tu też przetwórcy płacący znacznie mniej wobec średniej krajowej; także wobec średniej polskiej – w Kerry o ponad 3% mniej w II półroczu 2015, ale już zwłaszcza Glanbia – blisko 10%.

Z innych konkurentów – belgijscy ponosili koszty surowcowe w granicach 2 i pół procenta wyższe w skali ub. roku. W II półroczu niektórzy przetwórcy – w tym i Milcobel – płacili producentom już na poziomie bardzo zbliżonym do polskiego.

U drugiego – po Irlandii – ważnego konkurenta na polskim rynku, tj. Francji – producenci uzyskują zaledwie nieco niższą od średniounijnej cenę surowca. Mało tego – czołowe podmioty, szczególnie Sodiaal – płacą cenę znacznie wyższą wobec średniej UE. Zestawienie cen surowca w II półroczu 2015 u niektórych przetwórców francuskich – na tle średniej w warunkach polskich – w tabeli.

 

nazwa podmiotu gospodarczego

Lactalis

Bongrain

Danone

Sodiaal

cena surowca wobec średniopolskiej

+18,65%

+20,76%

+23,24%

+26,17%

 

Widać na tej podstawie jak niekorzystne dla naszych producentów mleka (na tle francuskich) są ich udziały w cenie produktu gotowego – zwłaszcza iż konkurenci francuscy na naszym rynku mają się dobrze od dość dawna. Znajduje to przełożenie na ich pozycję na rynkach zagranicznych.

Dla pełni obrazu możliwości konkurowania na światowym rynku naszych produktów mleczarskich – trzeba tu porównać nasze ceny surowca z największym światowym przetwórcą nowozelandzkim. Tu w II półroczu nasze ceny średnie surowca były o 20,25% wyższe. Trzeba jednak pamiętać iż jest to światowy punkt odniesienia – podmiot spółdzielczy, potężny przetwórca powiązany z ponad 100 rynkami na świecie – gdzie równowaga piętra produkcyjnego, przetwórczego i dystrybucyjnego w tworzeniu wartości dodanej jest tu jakby stanem najbardziej naturalnym. Znacznym ułatwieniem w utrzymaniu wiodącej pozycji w świecie jest tu wykorzystanie możliwości rynku elektronicznego. Na tym polu kryją się bez wątpienia możliwości poprawy pozycji rynkowej naszych przetwórców.

ZMIANY WIELKOŚCI I KIERUNKU DOSTAW SUROWCA NA RYNEK

Ich wzrost, po części związany z postępem uprzemysłowienia produkcji – jest faktem, mimo bazy produkcyjnej widocznie uszczuplonej w tym samym okresie. Przy znacznym wzroście mleczności –wskazuje pośrednio na konkurencyjność branży. Dokonuje się to w okresie po uwolnieniu od limitu produkcyjnego, a postępujący tu wzrost dostaw surowca ma podłoże rynkowe i jest pierwszym, już wyraźnym sygnałem konkurencyjności polskiego sektora mleka w warunkach poziomu równowagi rynkowej – z jednej strony uwzględniającym brak ograniczeń poziomu produkcji, z drugiej – stan światowego rynku mleka 2015 (ze zmianami wpływającymi na niższe ceny surowca w tym czasie).

Z jednej strony utrzymuje się koncentracja produkcji w 3 regionach (mazowieckim, podlaskim oraz wielkopolskim) – na poziomie 57% dostaw krajowych do przemysłu, a także 4 – również liczących się w ogólnopolskim bilansie (warmińsko-mazurskim, łódzkim, kujawsko-pomorskim i lubelskim), z około 28%-owym udziałem dostaw do przemysłu. W 9 pozostałych regionach – poziom zaledwie 15% dostaw – również daje się zauważyć postęp modernizacyjny; w niektórych z nich – związany w dużym stopniu z wysokim (i rosnącym) udziałem populacji aktywnej w bazie produkcyjnej. To bez wątpienia dotyczy dolnośląskiego; choć wcale nie tylko.

Ten obraz sytuacji uzupełnia zróżnicowana aktywność przetwórców w poszczególnych regionach – z nie tylko podlaskiego (ze znacznie ponad 1/3 dostaw pozaregionalnych), lubelskiego i łódzkiego (poziom odpowiednio blisko ćwierć i ponad 1/6) – ale też w mniej znaczących w branży regionach: lubuskim (z blisko połową dostaw pozaregionalnych) i świętokrzyskim (ponad 40%).

Rzeczą odrębną są równoczesne tendencje zmian kierunku dostaw surowca na rynek – w okresie po uwolnieniu branży od limitów produkcyjnych. Sprawę tą zobrazuje porównanie struktury dostaw z ostatniego roku kwotowania, 2014/15 oraz roku 2015 (z wyłączeniem ostatniego miesiąca). Byłby to przybliżony obraz kierunku zmian w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy po uwolnieniu branży od limitów produkcyjnych. Jest charakterystyczne, iż największy wzrost dostaw surowca do przemysłu w tym okresie obserwowano w regionach mniej znaczących dla branży mleczarskiej – zwłaszcza w pomorskim: 12,21% w strukturze, ale także w naszym regionie oraz opolskim (poziom 5 do 5 i pół procenta) i zachodniopomorskim (4 do 4 pół). To świadczy pośrednio o związku rosnącego zakresu OWUB z modernizacją produkcji mleka, a ślad za tym – z postępem mleczności obór.

 

 

 

Zmodyfikowano: 09.08.2016