Nasz miesięcznik

Wydawnictwa

Katalog agroturystyczny

 

Zagrody Edukacyjne

 

 

Bieżący stan rynku uprawnień do produkcji mleka w ostatnim sezonie transferowym (03.02.2015)

INFORMACJA KOŃCOWA

Po już większości (bo po 3/4) ostatniego sezonu kwotowego – sytuacja w zakresie dostaw surowca nadal (bardzo jednoznacznie) wskazuje na wielkie (poziom bliski 7%) przekroczenie limitu dostaw dla Polski – w wysokości (jak w sezonie 2013/14) 10mln 56tys. ton. Wobec tempa wzrostu i rozwoju polskiego sektora mleka, w minionych kilku latach (potwierdzonych też ostatnio wzrostem w roku 2014 populacji aktywnej), ze zwracającym uwagę okresem od połowy 2013 – taki rozwój sytuacji (pod koniec funkcjonowania systemu kwot) był w naszym Ośrodku przewidywany (sygnalizowany w licznych informacjach) – nawet jeszcze w sezonie 2012/13; zakończonym (w porównaniu z obecnym problemem) minimalnymi sureplevy – z tytułu przekroczeń limitów. Wobec dotkliwszych obciążeń z tytułu przekroczeń limitu sezonu 2013/14 – w sytuacji utrzymywania się tendencji wzrostu i rozwoju polskiego sektora mleka, w ostatnim sezonie kwotowym (co zdaje się oczywiste szczególnie z uwagi na wielki wpływ rynku światowego) – wiadomo iż przekroczenia limitów mogą być duże i powinny zostać przyjęte, przez wzgląd na długofalowy interes 10-go na liście VITS/UNCTAD sektora naszej gospodarki. Byłby to zarazem wyraz optymalizacji lokowania zasobów gospodarczych na poziomie kraju – tak bardzo wskazanego dla przyszłości Polski.

Producenci widząc niedobór uprawnień dla rynkowej produkcji surowca – powinni ten niedobór racjonalnie ograniczyć, w ostatnim sezonie kwotowym. Problem ten wystąpić musi, a bać się go nie należy (bo o to przecież chodzi potencjalnym konkurentom Polski na światowym rynku mleka i jego przetworów). Bacznie obserwując rozwój sytuacji w okresie transferowym 2014/15 – należałoby w odpowiednim momencie i na możliwie najkorzystniejszych warunkach uzupełnić stan uprawnień danego gospodarstwa mleczarskiego; pamiętając w każdym momencie, że przymusu takiego nie ma – powinna to być tylko opcja. Inne działania dostosowawcze – jak najbardziej tu oczekiwane – leżą w gestii przemysłu.

SYTUACJA NA KRÓTKO PRZEZ KOŃCEM SEZONU TRANSFEROWEGO 2014/15

Jest stosunkowo klarowna: niska (by nie powiedzieć minimalna) podaż KI, z wysoką (i rosnącą w styczniu nieco) ceną. Na podstawie dotąd zawartych (dużej ilości) transakcji w obrocie giełdowym – wartość uprawnień po szóstym miesiącu sezonu można określić na 48,7gr, z coraz trudniejszymi do określenia oczekiwaniami sprzedających, a z coraz częściej nieokreśloną – czasem niską – ceną oferowaną przez kupujących. Różnice cen (styczniowe) między regionami zdecydowanie zmalały – do poziomu 5gr; z 50gr w 3 podstawowych regionach dla sektora i w warmińsko-mazurskim oraz ceną w regionach południowo-wschodnich wcale nie najniższą. Charakterystyczny i dający coś do myślenia jest wzrost cen w najwyżej rozwiniętym gospodarczo regionie zachodniopomorskim (do 45gr/kg). Stan, zdecydowanie bliżej końca niż początku sezonu transferowego – charakteryzuje duża ilość ofert na rynku i szybkie tempo ich znikania/realizacji; w styczniu tempo to jeszcze dość mocno wzrosło. Rynek KI zdecydowanie zdominowali oferenci z 3 regionów o podstawowym znaczeniu sektora mleka, ale nie była to dominacja tak wyraźna – jak jeszcze po listopadzie 2014.

Dla obrazu rynku – po 6-tym miesiącu sezonu transferowego 2014/15 – nadal charakterystyczna jest ogromna przewaga ofert kupna; zarazem ostatnio wyraźnie rosnąca – do 15-16-krotnej. Dysproporcja ta w listopadzie i grudniu wyraźnie się zmniejszyła; jednakże w styczniu ta tendencja odwróciła się. Może to wskazywać, że część uczestników rynku, dysponujących KI – może nie ujawniać swoich ofert. Sytuacja ta skłania też ku przypuszczeniu, że część uczestników rynku KI ocenia, że okres czasu na podjęcie ostatecznych rozstrzygnięć w sferze kupna/sprzedaży uprawnień – nie jest długi, a część przeciwnie. Trudno jednakże obiektywnie ocenić czy ten już nadszedł – czy też nadejdzie dopiero w ostatnich dniach sezonu transferowego.

Sytuacja staje się – w sposób oczekiwany – coraz bardziej ciekawa i niepowtarzalna, z racji końca kwotowania – implikującego równocześnie, przy obecnym poziomie dostaw surowca na rynek:

a/ zagrożenie opłatą wyrównawczą (ze świadomością nieadekwatności tego terminu do ostatniego roku kwotowego) producenta z niedoborem uprawnień,

b/ trwałą utratę dóbr o określonej wartości rynkowej (na dziś dość dużej), których wartość spada do zera, w dniu 3 marca 2015 roku – przez producenta, który uprawnień w pełni nie wykorzysta.

Zmodyfikowano: 04.03.2015